Książka która mnie pochłoneła

Uwielbiam czytać książki. Zawsze tak miałam nawet jako dziecko z zastrzeżeniem tylko takim że czytać to co chcę a nie to co muszę 😉 Dlatego fanką lektur szkolnych nigdy nie byłam. Czytałam lektury bo musiałam i tylko tyle. Nie angażowałam się, nie przeżywałam. Po prostu odbębniłam i zaraz o niej zapominałam. Najgorzej wspominam … uwaga! uwaga! Czytaj dalej

Reklamy

Uff! Jak dobrze jest móc znów oddychać!

Nareszcie skwar i upał odpuścił. Powiem szczerze, że bardzo mnie to cieszy. Lato latem i ciepło powinno być ale ponad 35 stopni to naprawdę już za duża przesada. Nigdy nie byłam „jaszczurką” która lubi się wygrzewać w słońcu i dla której im cieplej tym lepiej, o co to to nie, zdecydowanie bardziej wolę cień. Ale w ostatnie dni nawet cień nie dawał wytchnienia. Na szczęście w te najgorętsze dni miałam pomoc i wsparcie Mojej Mamy. Czytaj dalej

(Nie)planowany wyjazd

Wyjechaliśmy na kilka dni do Mojej Mamy. Mieliśmy wracać dzisiaj (wtorek) ale Mężu oddał (w zeszłym tygodniu) autko do mechanika i oczywiście nadal go robią. Kurcze chyba nam nowiutkie autko odstawią skoro to tak długo trwa. Niestety w związku z tym laptop i dysk ze zdjęciami do postów pozostał w domku ;-( Miałam nadzieję nadrobić zaległości ale jak na razie chyba niejest mi to pisane. Na tel ciężko się pisze ale postaram się choć na bierząco coś niecoś zamieścić.
Pozdrawiam chłodno bo upały męczą nas już wszystkich okrótnie.

Mama Przy Kawie

Grrrrry !!!

Miały być dwa nowe posty a jak na razie siedzę i walczę z programem bo mi wszystko tylko namieszał (kolejny raz)  😦

Czy może im ktoś z Was doradzić gdzie za nie duże pieniądze można założyć sobie bloga który będzie współpracował ze mną? Dodam jeszcze takiego, żeby można było go obsługiwać intuicyjnie bo niestety na naukę przy Młodym to Ja szans niestety nie mam.

Z Zombie wracam do roli Matki

I trymestr mam za sobą. I naprawdę czuję się tak jakbym wracała zza groby. Ostatni miesiąc był naprawdę baaaardzo ciężki. Czytaj dalej