Leniwe kluski „leniwej” Matki

Zawsze uwielbiałam gotować. Spędzać całe godziny przy garach. Pichcić, dusić, marynować i mieszać w garnczku. Do czasu aż mój Młody stał się mobilny.

Zwłaszcza, że moje długie siedzenie w garach powoduje u niego „nagłą i głęboką tęsknotę za mamusią” czyli uwieszanie się mamy. Dlatego teraz uwielbiam dania szybkie, proste i przyjemne do przygotowania. Takie które zrobię w przysłowiowe „5 minut” i które wszyscy chętnie zjedzą. Na szczęście parę takich przepisów mam w zanadrzu 😉

Dziś przedstawię Wam „leniwe kluski”.

Składniki potrzebne:

  • 500gr serka homogenizowanego waniliowego lub śmietankowego
  • 2 jajka (żółtka i białka osobno, białka będziemy ubijać)
  • 1 łyżka stołowa mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki stołowe mąki pszennej
  • cukier waniliowy

Sprzęt potrzebny:

  • miska
  • trzepaczka do jajek albo mikser
  • ganek z wrzątkiem 😉
  • łyżka cedzakowa

Do miski dajemy serki, żółtka, obie mąki i cukier waniliowy. Mieszamy wszystko do otrzymania jednolitej masy. Ubijamy białka na sztywną pianę (im sztywniejsza tym kluski bardziej będą puszyste). Dobrze dodać przed ubijaniem białek do nich szczyptę soli, szybciej będziemy mieć sztywną pianę. Pianę dodajemy do masy z serkami i powolutku wszystko mieszamy kręcąc łyżką w jedną stronę aby dobrze się ze sobą połączyło ale żeby piana za mocno nie osiadła. Masa powinna być dość gęsta, na tyle żeby nie spływała z łyżki. Jak za rzadka to dodajemy mąki.

Wstawiamy garnek z wodą i na wrzącą osoloną wodę kładziemy łyżką kluseczki. Nie za dużo żeby nam się nie posklejały ale dobrze ugotowały. Czekamy aż się woda ponownie zagotuje z kluskami i wyciągamy je za pomocą łyżki cedzakowej. I już, gotowe!

Można podawać ze śmietanką, z jogurtem naturalnym, z malinami albo z konfiturą ulubioną czy sokiem. Najlepsze są na ciepło choć zimne też da się zjeść 😉 Mój Młody uwielbia je w postaci soft czyli bez dodatków.

Smacznego 😉

P.S.
Wybaczcie brak zdjęcia ale zanim doczłapałam się z aparatem do kuchni moji Panowie wyjedli kluski wszystkie 😉

Reklamy

5 thoughts on “Leniwe kluski „leniwej” Matki

  1. Fajny przepis 😉 Ja kiedyś też lubiłam pichcić …ale to daaawne czasy , teraz kombinuję co zrobić by wszyscy ( dzieci zwłaszcza 🙂 ) zjedli .Mąż należy do gatunku wszystkożernych 😉 Jak młoda lubi to młody nie koniecznie i odwrotnie więc jest wesoło 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s